To my

POZNAJ LEPIEJ NASZĄ HISTORIĘ

FOTOGRAFIA TO NASZA PASJA, KTÓRA STAŁA SIĘ SPOSOBEM NA ŻYCIE

Jesteśmy duetem fotograficznym i filmowym oraz szczęśliwymi rodzicami kochanego Maciusia (2017). Kochamy naturę, leśne spacery z synkiem, słońce, muzykę z duszą. Uwielbiamy podróżować, to dzięki podróżom pokochaliśmy fotografię.

Zanim odnajdzie się swoją drogę zawodową zazwyczaj mija kilka lat. Nie ważne ile nam to zajęło istotne jest to, że próbujemy szukać naszego miejsca w świecie. My zrezygnowaliśmy z pracy na etacie i już od kilku lat zajmujemy się fotografią ślubną.

KRZYSIA

Od dziecka wychowywałam się w duchu artystycznym, mama maluje obrazy. Odziedziczyłam tą piękną cechę. Obecnie brakuje mi trochę czasu na malarstwo, ale może kiedyś wrócę do tego. Jako grafik komputerowy, wykorzystuję swoje umiejętności do łączenia grafiki i fotografii ślubnej. Uwielbiam cyfrową obróbkę zdjęć i patrzeć na efekt końcowy naszej pracy, sprawia mi to ogromną przyjemność. Uwielbiam zwierzęta, podróże, bliskość z naturą, las, pola, zieleń, aktywność na świeżym powietrzu. Jestem przede wszystkim zwyczajną dziewczyną, uwielbiam nosić trampkami, ale nie ubiorę ich na Wasz ślub ;) Kocham długie leśne spacery ze swoimi chłopakami. Jestem uzależniona od gorzkiej czekolady od której zawsze rozpoczynam dzień. Romek zaraził mnie podróżami w góry, wspinaczką górską, spaniem w namiocie. Naszą pierwszą wspólną wyprawą były Indyjskie Himalaje. Mocno wywarły na mnie wrażenie, istny raj dla fotografa, może uda nam się kiedyś tam wrócić. Właśnie od tej wyprawy fotografia stała się miłością i pasją.

ROMEK

Byłem nauczycielem fizyki przez 10 lat, oraz ratownikiem medycznym. Lubię podróże, zwłaszcza w te trudno dostępne i dzikie rejony, z dala od cywilizacji. Byłem uczestnikiem wypraw, m.in. w Kaukaz - dolina Baksan i Bezingi, Pamir - Pik Lenina, 3x5000 - czyli wejście na trzy pięciotysięczne wulkany (Ararat, Damavand, Kazbek) , 3x6000 czyli wejście na trzy sześciotysięczne wulkany (Sajama, Huayna Potosi i Illimani). Uwielbiam góry poprzez bliski kontakt z naturą, spokojne i ciche otoczenie z dala od tłoku i hałasu. W wolnej chwili gram amatorsko na gitarze basowej w lokalnym zespole muzycznym. Poprzez góry, fotografia stała się pasją.

Chętnie opowiemy Waszą historię miłosną. Zapraszamy.